mój ojciec to takie duże dziecko i bawi sie jak dziecko czyli lubi hukówki ja jak miałem chyba 7-8 lat podkradłem się do szafki do kuchni i buchnąłem kilka korsarzy, chwaliłem się chłopakom oni mi zazdrościli, potem jak miałem 12 lat ojciec pozwolił mi po raz pierwszy puścić rakietę prosto do nieba, ależ wtedy byłem podniecony o rany, w zeszłym roku miałem małą nieprzyjemność z petardami ale i tak nie jestem do nich zrażony od dziecka  |