"Zabawy" niewybuchami
czyli ..gdyby głupota potrafiła fruwać :(
Nie wiem czy Państwo Szanowni wiecie (pewnikiem tak), ale w ostatni wtorek ekipa budująca w Warszawie most północny natrafiła podczas pogłębiania terenu na niewybuch - poniemiecki granat używany w czasie II wojny światowej do niszczenia czołgów.
(stąd można wyprowadzić przypuszczenie, że skoro miał taką siłę rażenia to nie był to taki tam malutki "niewybuszek").
Otórz powiadomiono o tym fakcie kierownika budowy, który :
KAZAŁ NIEWYBUCH WYRZUCIĆ W KRZAKI !!! .. i kontynuować prace.
Całe szczęście znalazł się tam ktoś posiadający nieco większą ilość zwojów mózgowych i odmówił wykonania polecenia , a następnie wezwano saperów.

Ja się tylko zastanawiam....- jestem w stanie pojąć, że takimi znaleziskami bawią się dzieci, ale jak to jest możliwe, że dorosły bądź co bądź człowiek każe takie znalezisko wyrzucić w krzaki ???
Zresztą obawiam się, że większość dzieci (młodzieży) - wiedziałaby co zrobić i gdzie zgłosić takie znalezisko.

Ot, tak się chciałam z Szanownym Państwem podzielić ...., może dlatego, że mam uczulenie na głupotę (i picie wapna nic tu nie pomaga)
pozdrawiam forumowiczów
zakręcony


  PRZEJDŹ NA FORUM