Przeglądając forum możesz kliknąć i posłuchać sobie radia RNB


NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » RÓBTA CO CHCETA » HUMOR I NIE TYLKO...

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

Humor i nie tylko...

  
janusz.ocp
24.10.2009 22:45:37
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: K-J

Posty: 309 #348871
Od: 2009-10-17
Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka:
– Słuchaj – mówi podekscytowany. Wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie – tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo a konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła!
Na to blondynka:
– Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście?
  
janusz.ocp
24.10.2009 22:47:21
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: K-J

Posty: 309 #348873
Od: 2009-10-17
Sika pijak na ulicy, podchodzi policjant i mówi:
- No będzie to pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę, a policjant:
- Nie mam wydać.
- Lej pan, ja stawiam.
  
Patol
24.10.2009 22:56:50
Grupa: Użytkownik

Posty: 12 #348891
Od: 2009-10-24
Dlaczego bracia kaczyńscy jeżdżą w limuzynach z zaciemnionymi szybami?
żeby nikt nie widział że siedzą na fotelikach.
  
Patol
24.10.2009 22:57:47
Grupa: Użytkownik

Posty: 12 #348893
Od: 2009-10-24
Co robią bracia kaczyńscy na korcie tenisowym?
Grają w siatkówkę.
  
Patol
24.10.2009 23:00:44
Grupa: Użytkownik

Posty: 12 #348897
Od: 2009-10-24
Dlaczego blondynka zmienia dziecku pieluchy co miesiąc?
Bo na opakowaniu pisze do 20kg.
  
xender
24.10.2009 23:18:55
poziom 4



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Opacz/Konstancin/Warszawa

Posty: 304 #348936
Od: 2009-10-14


Ilość edycji wpisu: 2
Student-malarz chwali się profesorowi:
- Udało mi się namalować duży obraz.
Profesor ogląda obraz, po czym stwierdza:
- Duży to on rzeczywiście jest, ale ... się nie udało.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Pewnego razu pogrążony w medytacji Wielki Mistrz Kim-Lan posłyszał głos
przemawiający doń z kosmosu. Skoncentrował na nim całą swą uwagę, lecz słowa
wymykały mu się, a przed oczami poczęły latać białe i czarne pasy.
Mistrz jednak nie zaniechał wysiłków i każdego dnia próbował głębiej zrozumieć
mistyczny przekaz. Po roku pierwsze wizje wypełniły mu umysł - ujrzał tłumy
pogrążone w bratobójczych walkach, mężczyzn biegających po wielkich polach
trawy, a wreszcie rozpustne orgie na które aż miło było popatrzeć. Tak oto
Wielki Mistrz nauczył się odbierać Canal+ bez dekodera.
_________________
Strzelam ze wszystkiego ... z czego mogę ;)
  
janusz.ocp
24.10.2009 23:47:56
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: K-J

Posty: 309 #348985
Od: 2009-10-17
Pewna gazeta zorganizowała konkurs na najpopularniejszy toast.
Wyróżnienia przyznano:
- 100 lat!
- Na zdrowie!
- Pijemy, by nasze dzieci miały bogatych rodziców!
- Chlup, w ten głupi dziób!
A wygrało:
- Pij ku*wa!

***************************************

Pani kazała Jasiowi napisac wierszyk z rymami. Na następny dzień Jasio przynosi wierszyk w zeszyciku i zaczyna czytać:
"Morze morze, Polskie morze,
A w tym morzu dziewcze chorze.
Dziewcze w morzu wciąż się mizdrzy,
Woda sięga jej do......kolan".
-Jasiu ale w tym wierszu na koniec nie ma rymu.
-Jasio na to ripostuje. - Proszę Pani, jak wody przybedzie to i rym będzie.

***********************************

Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła
mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem:
- Czym się tak martwisz?
- A, bo życie jest do d*py. Dom się wali, żona brzydka, auto w rozsypce,
kasy brak... Ogólnie lipa.
- Nie martw się. Idź do domu, a wszystko będzie OK.
Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak Cindy
Crowford, pod bramą garażu stoi Maybach a w skrzynce na listy wyciąg z
konta, który po prostu powalił go na kolana.
Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla
niego zrobiła i wrócił się do lasu.
W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:
- Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce?
- Nigdy nie kochałam się z nikim...
- Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić?
- Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej
zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią dziewczynkę.
- Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to
przeszkadzać.
- ... i tak to było Wysoki Sądzie, a nie tak, jak gada ta gówniara - rzekł facet
  
grzes
25.10.2009 19:04:20
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Opacz/Konstancin

Posty: 294 #349355
Od: 2009-10-18
Góral przyprowadził swoja żonę będacą w ciąży na badania okresowe. Lekarz zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o zdrowie żony. Lekarz odpowiada: - No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.
- Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy, i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna, bo jeszcze chłopy mnie wyśmieja, żem nie trafił tam, gdzie trzeba.
lol
_________________
tekst stopki Twojego postu (max 800 znaków) - dozwolone [bbcode]
  
grzes
25.10.2009 20:50:10
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Opacz/Konstancin

Posty: 294 #349482
Od: 2009-10-18
Kto powiedział:"Ostrożności nigdy za wiele!"?
-zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściowąjęzor
_________________
tekst stopki Twojego postu (max 800 znaków) - dozwolone [bbcode]
  
grzes
25.10.2009 20:56:39
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Opacz/Konstancin

Posty: 294 #349487
Od: 2009-10-18
Co robią transformersy po imprezie???
-Składają się na taksówkę.aniołek
_________________
tekst stopki Twojego postu (max 800 znaków) - dozwolone [bbcode]
  
grzes
25.10.2009 20:59:39
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Opacz/Konstancin

Posty: 294 #349489
Od: 2009-10-18
Jedzie sobie dziadek dorożką. Zatrzymuje go policja.
- Co tam dziadku przewozicie?
- A mleko
- A z czego to mleko?
- Z kokosa
Policjanci myśleli, że ma coś więcej, ale mleko tez dobre.
- Pokażcie to mleko dziadku.
Napili się mleka. A dziadek rusza i krzyczy: wio, Kokos!
lol
_________________
tekst stopki Twojego postu (max 800 znaków) - dozwolone [bbcode]
  
Jarek22
26.10.2009 19:06:26


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Konstancin

Posty: 4 #350127
Od: 2009-10-25


Ilość edycji wpisu: 2
Żeby wbić się w "klimat" to napiszę :
A ja to z taczką robię TAK jęzor


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA

  
Jarek22
26.10.2009 19:11:28


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Konstancin

Posty: 4 #350131
Od: 2009-10-25
A z latarką i kotem TAK pan zielony

Pewien rosyjski naukowiec wszedł na dach budynku z kotem i latarką.
Latarkę włączył i razem z kotem rzucił ją na dół. Jedno i drugie
uderzyło w ziemię równocześnie

Wnioski:

Kot podczas spadku swobodnego osiągnął prędkość światła.
  
ufufet
26.10.2009 19:57:00
poziom 4



Grupa: Moderator

Lokalizacja: Z zarzecza jestem ;)

Posty: 201 #350197
Od: 2009-10-19
TO TAK NA DOBRY POCZĄTEK!!!


Do szpitala na oddzial chirurgii przybiega gosciu z obcietymi wszystkimi palcami w obu dłoniach.
- Nieszczescie panie doktorze! Obcielo mi wszystki palce!!
Lekarz oglada i mówi:
- Nie jest zle, ciecia sa gładkie da sie paluszki przyszyc i bedzie pan jeszcze na pianinie gral. Niech pan da te paluszki.
- Ale ja ich nie mam....
- Jak to pan nie ma? W XXI wieku chirurgia jest zaawansowana, że czyni cuda! A pan nie przyniósł palców!?!?!?!
- A jak ja je kurwaa miałem pozbierac????

W Stalingradzie siedzi w okopie rusek z dowódcą, w pewnym momencie dowódca mówi:
- Yuri weź z półki granat i idź rozwalić ten czołg!!
No to Yuri wyłazi z okopu, słychać wielkie bum, po czym wraca zadowolony. Na to dowódca:
- rozwaliłeś? To teraz odłóż granat na miejsce...

Chiński oddział przeciwpancerny składa się z 1000 żołnierzy. Zadanie: rozebrać czołg przeciwnika na części, zanim wszystkich powystrzela.

II Wojna Światowa. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po nagrobkach, czytając przy okazji kto tam leży:
- Albert Hess
- Bruno Schwarz
- Herman Guttman
- Edward von Klinkerhoffen
- Achtung Minen
_________________
Piwa i pacierza nie odmawiam
  
arend
27.10.2009 10:04:33


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Warszawa

Posty: 9 #350442
Od: 2009-10-26
W wojsku sierżant mówi do rekruta:
- Pamiętajcie, że to jest wojsko i na każde pytanie trzeba odpowiadać "Tak jest panie sierżancie!". Zrozumiano?
- Tak jest panie sierżancie!
- No więc jak się nazywacie? Kowalski?
- Tak jest panie sierżancie! Kowalski!
- Ile macie lat? 21?
- Tak jest panie sierżancie! 21!
- Skąd jesteście? Z Warszawy?
- Tak jest panie sierżancie! Z Krakowa!
_________________
Ideały ideałami, a żeglować, żryć i chędożyć trza!!
  
xender
27.10.2009 10:32:33
poziom 4



Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Opacz/Konstancin/Warszawa

Posty: 304 #350452
Od: 2009-10-14


Ilość edycji wpisu: 1
Z opowieści terrorysty-samobójcy:
...jakiś idiota dał mi zamiast dynamitu fajerwerki, cały autobus się turlał ze
śmiechu, a ja się w gacie zesrałem...
---------------------------------------------------------------
Noc. Mąż z żoną w łóżku. Żona słyszy przez sen jak mąż cichuteńko mówi:
- Kochanie, to wobec tego może seksik?
Żona zaspanym głosem:
- Zmęczona jestem, głowa mnie boli... A i okres lada dzień dostanę...
Mąż:
- Śpij, śpij kochanie ... Ja nie do ciebie... Przez telefon rozmawiam...
---------------------------------------------------------------
Fotograf podejrzewa żonę, że ta ma kochanka. Chce rozwodu ale musi ją złapać na
gorącym uczynku. Nie za bardzo wie, jak się do tego zabrać więc idzie po poradę
do kumpla - również zawodowego fotografa. Ten radzi:
- Prosta sprawa. Wynajmujesz pokój w kamienicy naprzeciw waszego mieszkania i
mówisz jej, że jedziesz na plener. Rozstaw się tam z dobrym telezoomem, jak
facet wpadnie to narób zdjęć i po kłopocie.
Jak mu poradził, tak i zrobił. Po tygodniu spotykają się ponownie.
- No i jak. Zrobiłeś te zdjęcia?
- Zrobiłem.
- I co?
- Wywaliłem wszystkie. Ona wyszła dobrze, ale on na każdym był poruszony.
---------------------------------------------------------------
Żona do męża:
- Wiesz co? Czasami potrafisz być naprawdę przykry.
- Oj spierdalaj...
---------------------------------------------------------------
Jak się nazywa kobieta, która nie może osiągnąć orgazmu?
- Niedojda.
---------------------------------------------------------------
Ukraina. W związku z epidemią świńskiej grypy władze rozdają maski ochronne. Po
jednej na ryj.


edit - porządki czas zacząć - zacząłem zatem od siebie
_________________
Strzelam ze wszystkiego ... z czego mogę ;)
  
Pan_Wacek
27.10.2009 10:57:16
Grupa: Użytkownik

Posty: 6 #350467
Od: 2009-10-15


Ilość edycji Admina: 2
Mąż zwraca się do żony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
Żona (zalotnie):
- A czarodziejskie slowo?
Mąż:
- Biegiem!

Jasio wysłał list do swoich dziadków.Dziadek czyta list babci na głos:
"Kochani dziadkowie. Wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem
godzinę wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić
prawdę, więc się wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was
to wszedłem do piwnicy nasrałem do słoika z kompotem i odstawiłem go
z powrotem na półkę. Jasio"


Dziadek skończył czytać, trzasnął babkę w twarz i mówi:
A mówiłem ci "Gówno"! A ty "scukrzyło się, scukrzyło się!!"

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Szef dobrze prosperującej firmy proponuje pracownikowi sfinansowanie jego najbliższych wakacji.
Zastrzega jedynie, żeby za wszystkie wydatki przywieźć fakturę.
Po dwóch tygodniach pracownik wraca i pokazuje faktury szefowi:
- Wyżywienie 350zł
- Noclegi 600zł
- Wycieczki 400zł
- Wizyty w burdelu 1000zł
Szef przegląda i komentuje:
- Żeby nie było kłopotów z rozliczeniem, proszę na przyszłość nie pisać "Wizyty w burdelu" tylko powiedzmy "Wbijanie gwoździ"...
Za rok pracownik znów ma darmowe wakacje. Wraca i pokazuje faktury ... ale dopiero po 3 tygodniach zwolnienia lekarskiego:
- Wyżywienie 350zł
- Noclegi 800zł
- Wycieczki 600zł
- Wbijanie gwoździ 1500zł
.....
- Naprawa młotka 3000zł

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Przychodzi baba do lekarza i skarży się że z tym starym już nie jest tak
jak wcześniej.
-Probowaliście już z wiagrą?-pyta lekarz - Muśi pani po kryjomu mężowi
do kawy zamieszać.
Za trzy dni przychodzi baba znów do lekarza. Lekarz pyta:
- I co pomogło?
- Nie panie doktorze. To było straszne.
- A co, co się stało?
- Moj mąż z brawurą zmiótł ręką nakrycie ze stołu. Zdarł z siebie, a
potem ze mnie ciuchy i wziął mnie na stole.
- No to wspaniale. Tabletki pomogły.
- Tak panie doktorze. To był najlepszy sex jaki ja w życiu miałam, ale w
Mc´Donaldzie nie możemy się więcej pokazywać.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Na biurku Saddama H. oddzywa sie telefon.
- Słucham - mówi Saddam.
- Saddam? - oddzywa sie bełkotliwy glos z silnym akcentem - sluchaj
jestem Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wkurwiasz i
dlatego wypowiadam ci wojne.
- Tak? - zamyślil sie Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo.. jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w
sumie osiem osob!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? to ja jeszcze zadzwonie, tylko sie naradze.
Za tydzień na biurku Saddama znow dzwoni telefon
- Saddam? znowu mówi Paddy, pamietasz. Ja w sprawie tej wojny, cośmy ci
wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
-No... ale ja mam 20 ty. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych,
a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowalem dodatkowe pół miliona
żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i ci oddzwonię.
Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów: - Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w
sprawie tej wojny, cośmy ci ją wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A cóż to skłonilo cię do zmiany decyzji?
-Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencję genewską i doszliśmy do
wniosku, że nie da rady żebyśmy wyżywili dwa miliony jenców.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Matka krzyczy na córkę:
-Zabraniam ci wracać tak późno do domu. Masz dopiero siedemnaście lat. Ja w twoim wieku...
-Wiem, wiem - przerywa córka. - Siedziałaś stale w domu... Bo ja miałam pięć miesięcy...
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Facet w samolocie żali się sąsiadowi:
- Bo mnie, prosze pana, nic nie wychodzi, zawsze mam pecha!
W tym momencie wychodzi stewardessa i oglasza, ze samolot spada do morza:
- Ale prosze nie panikowac, otrzymacie panstwo gwizdki do odstraszania
rekinow.
- Ta, akurat, zobaczy pan - mówi ten pechowiec - albo dostane gwizdek bez
dziurki, albo rekiny beda gluche!

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Samolot Areoflotu , stewardesa roznosi obiad
-zyczy pan sobie obiad?
-A jaki jest wybór?
-Tak ,albo nie ....

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Mąż wchodzi do sypialni i widzi żonę z obcym mężczyzną. Zdziwiony pyta:
- Co wy robicie?
Żona patrząc na kochanka mówi:
- A nie mówiłam, że to idiota
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Bardzo późno w nocy pijany facet wraca do domu. Dzwoni do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet, czekając, mówi:
- O...twórz kochaaanie... przyniosłem bu... bukiet najpiękniejszych róż na świecie dla naj...najpiękniejszej kobiety na świecie.
Żona otwiera drzwi, facet wchodzi do mieszkania i idzie prosto do sypialni.
- A gdzie róże? - pyta żona.
- A gdzie... najpiękniejsza kobieta na świecie?

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

facet mówi do kumpla :
- Moja żona jest tak paskudna, że jak ją postawiłem na polu zamiast stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie...

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Dwie blondynki czytają gazetę i jedna mówi do drugiej:
- Wiesz, że w Ameryce co 3 minuty jest potrącana jedna kobieta?
- Biedaczka, ale się na nią uwzięli

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Dyrektor zabrał na bankiet własną żonę i przedstawia jej innych dyrektorów, ich żony i sekretarki.
-To jest dyrektor Kowalski, jego żona oraz sekretarka, także kochanka. To jest dyrektor Malinowski, jego żona oraz sekretarka także kochanka. A to jest moja sekretarka i kochanka...
Na to żona szepce mu na ucho:
-Nasza najładniejsza...

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie:
- Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na palę.
- Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin.
++++++++++++++++++++++++++++++++++
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci w powietrzu, koziołkuje, w tumanie śniegu wali z impetem prosto w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, gość totalnie rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi i ręce poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga głęboko górskie powietrze i mówi:
- No i cooo, i tak lepiej niż w pracy!
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Wpada policjant z drogówki do domu a tu żona w negliżu, pościel rozwalona, zaczyna wykrzykiwać:
- Wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije mam broń.
Otwiera szafę i stwierdza:
- Tu nikogo nie ma ale ja wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije. Może jest w łazience.
Otwiera drzwi od łazienki i stwierdza coraz głośniej:
- Tutaj go nie ma ale wiem, że gdzieś jest i zaraz go znajdę.
Coraz głośniej woła:
- Zaraz zobaczę pod łóżko i go znajdę.
Wtedy spod łóżka wysuwa ręka z banknotem 100 złotowym. Policjant wyraźnie zadowolony bierze banknot i z triumfem w głosie stwierdza:
- I tutaj też go nie ma, ale go znajdę i zabije.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Co jest najczęstszą przyczyna śmierci wśród dzięciołów?
- Wstrząs mózgu.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Jak się nazywa mała Turczynka?
- Miniaturka

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Co to jest: Ma 2 kilometry i sra po rowach ?
- Pielgrzymka

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Czytajcie najnowszy numer "Cosmopolitan" - a w nim:
- jak poprawić humor szefowi,
- jak dumnie kroczyć ścieżką awansu,
- jak być najlepszą pracownicą, niewiele robiąc,

oraz pozostałe sekrety oralnego seksu...

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć.
Usiadła w kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomywarkot.
Jej mąż wrócił właśnie z działki, gdzie kosił trawniki. Za chwilę
wszedł do domu, cmoknął Annę w policzek.
Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki butelkę piwa.
Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim
ruchem wyrwała mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno.

Śmierć miała szybką.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Tylko Chuck Norris pamięta to co zapomniał

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Siedzi baca nad strumieniem i całuje się po prawej ręce. Przechodzący turysta zaciekawiony pyta:
- Baco co wy robicie, co to ma być?
Baca na to ze stoickim spokojem:
- Gro wstępno

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jeb...e! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kur...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kur...a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp....dole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wlutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy
koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier...lam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Wiesz, co mówią panienki, jak widzą 28 centymetrowego ch*a w stanie erekcji?
- Nie...
- Hehehe, a ja wiem...

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Dwaj homoseksualiści idą pod prysznic
-Tadziu, mam nadzieję, że nie zapomniałeś mydła.
-Wziąłem żel - dłuuużej się zbiera

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat" a ja. kurwa, siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Zbyszko z Bogdańca, pokonując w pojedynku na topory krzyżaka Rotgiera,
zyskał uznanie w oczach wielu ówczesnych dam. To najstarszy
udokumentowany przypadek tzw. "axe effect

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Podczas egzaminu wykładowca mocno już zdenerwowany niewiedzą zdającego, otwiera drzwi i krzyczy do pozostałych studentów:
- Przynieście tu siano dla osła!
- A dla mnie herbatkę poproszę! - dodaje student.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę,
która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy,
poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą
babinę, jak dalej się modli. Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt
zdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No rzesz kurwa mać!!! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę poszło się
jebać!!!

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Okrutnie zmęczony myśliwy Roman wraca z polowania. Zajęcy szukał, ale w
Zosię strzelić nie pozwolili, a w Stefana nie trafił... Patrzy, a tu małe
bajorko. Z niego łebek wystawił bóbr (chwilowo poza okresem ochronnym).
- Stój, bo strzelam, boberku - ryknął myśliwy Roman.
- Ciiiiii.... karaś... - szepnął bóbr,
- Kufa, jaki karaś? Zaraz z ciebie czapkę mojej żonie Rozalii zrobię!
- Ciiiii.... cho.... choju.... karaś...
- Co za karaś? - szepnął myśliwy.
- Loda mi robi

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

W kinie siedzą chłopak z dziewczyną. Film trwa, chłopak się nagle odzywa:
- Minęła już godzina, a ty mnie nawet nie pocałowałaś...
- Przecież zrobiłam ci loda.
- Mnie?

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Idzie facio po lesie... deszcz zacina, wiatr duje, noc czarna... zmarzł cały, patrzy - stoi samochód. Podszedł, zagląda do środka - nikogo, drzwi otworzył, wsiadł na tylne siedzenie chroniąc się przed deszczem.
Nagle samochód ruszył... facio zgłupiał.... samochód jedzie, on siedzi sam,
za kierownicą nikogo... Nagle pojawia się owłosiona ręka, kręci kierownicą i znika...

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Facio w coraz większym strachu.... Patrzy wystraszony, pojawiają się pierwsze zabudowania,
w końcu samochód zatrzymuje się przed zapuszczonym domem na skraju wsi.
Drzwi się otwierają, zarośnięty mężczyzna zagląda do środka i widząc wkulonego ze
strachu w najdalszy kąt facia pyta:
- Co tu kurwa robisz!?!
- Eeee... nic... jadę... - duka przestraszony pasażer.
- No kurwa można ochujeć!!! Ja pcham a ten kurwa sobie jedzie....

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Świeżo osądzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Syn pisze list do matki:
"Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny."
Matka odpisuje:

"Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach.Wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz."

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Przykazania francuskie dla kobiet:

1) jeśli robisz to dla zabawy - wypluwaj.
2) jeśli z miłości - połykaj.
3) jeśli chcesz się popisać - przed połknięciem pogulgotaj!

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Przychodzi do knajpy facet i mówi do kelnera:
- Setka i zakąska.
Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:
- Chciałbym zapłacić.
Kelner na to:
- Nic pan nie płaci, na koszt firmy.
Na następny dzień przyszedł i zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić ale kelner znów odpowiedział, że to na koszt firmy. Gość więc wybrał się w niedziele z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmówił przyjęcia zapłaty twierdząc że to na koszt firmy. Gość nie wytrzymał i pyta się kelnera:
- Panie starszy piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem, może pan mi to wyjaśnić?
- To jest bardzo proste. Odpowiada kelner. Widzi pan, pod tamtą palmą tego pana i tą panią?
- Tak widzę.
- No widzi pan, to jest moja żona, a ten pan to mój szef, on pieprzy moją żonę a ja jego interes

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- W twoim wypadku - możesz po prostu pisać drugą ręką

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

W sklepie zoologicznym stoi wielkie akwarium, a w nim pływa fajna rybka.
- Poproszę o te... tę rybkę - mówi klient.
- Ona nie na sprzedaż - mruczy sprzedawca.
- Czemu?
Chwila ciszy.
- Nie możemy kurwy złapać...

++++++++++++++++++++++++++++++++++

Gra wstępna jest bez sensu. To tak jakby trąbić przez 15 minut przed
wjazdem do garażu.


edit - poskładałem do kupy bo czytanie było ... delikatnie mówiąc uciążliwe
  
Pan_Wacek
27.10.2009 10:59:22
Grupa: Użytkownik

Posty: 6 #350471
Od: 2009-10-15
Na biurku Saddama H. oddzywa sie telefon.
- Słucham - mówi Saddam.
- Saddam? - oddzywa sie bełkotliwy glos z silnym akcentem - sluchaj
jestem Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wkurwiasz i
dlatego wypowiadam ci wojne.
- Tak? - zamyślil sie Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo.. jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w
sumie osiem osob!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? to ja jeszcze zadzwonie, tylko sie naradze.
Za tydzień na biurku Saddama znow dzwoni telefon
- Saddam? znowu mówi Paddy, pamietasz. Ja w sprawie tej wojny, cośmy ci
wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
-No... ale ja mam 20 ty. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych,
a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowalem dodatkowe pół miliona
żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i ci oddzwonię.
Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów: - Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w
sprawie tej wojny, cośmy ci ją wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A cóż to skłonilo cię do zmiany decyzji?
-Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencję genewską i doszliśmy do
wniosku, że nie da rady żebyśmy wyżywili dwa miliony jenców.
  
Pan_Wacek
27.10.2009 10:59:42
Grupa: Użytkownik

Posty: 6 #350472
Od: 2009-10-15
Matka krzyczy na córkę:
-Zabraniam ci wracać tak późno do domu. Masz dopiero siedemnaście lat. Ja w twoim wieku...
-Wiem, wiem - przerywa córka. - Siedziałaś stale w domu... Bo ja miałam pięć miesięcy...
  
Pan_Wacek
27.10.2009 11:16:16
Grupa: Użytkownik

Posty: 6 #350495
Od: 2009-10-15
Podczas egzaminu wykładowca mocno już zdenerwowany niewiedzą zdającego, otwiera drzwi i krzyczy do pozostałych studentów:
- Przynieście tu siano dla osła!
- A dla mnie herbatkę poproszę! - dodaje student.

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » RÓBTA CO CHCETA » HUMOR I NIE TYLKO...

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!


wyświetlaj tu swoją reklamę za darmo oraz promuj się w katalogu

TestHub.pl - opinie, testy, oceny